Rihanna na Kubie – tłumaczenie wywiadu dla Vanity Fair

Rihanna na Kubie – tłumaczenie wywiadu dla Vanity Fair

Poniżej znajdziecie przetłumaczony cały artykuł, wraz z wywiadem, który ukaże się w listopadowym wydaniu magazynu Vanity Fair. Jeżeli nie widzieliście sesji zdjęciowej Rihanny dla tego pisma, to zapraszamy tutaj. Tłumaczenie zostało przygotowane specjalnie na potrzeby naszej strony i kopiowanie bez podania źródła jest zabronione. Zapraszamy do czytania, ponieważ cały artykuł jest niezwykle interesujący! Nie zapomnijcie polubić nas na Facebooku: RIHANNAPL.

RIHANNA NA KUBIE 

Rihanna ma pełną kontrolę nad swoim życiem i karierą zawodową – ale nie nad swoim wizerunkiem w mediach, który waha się pomiędzy wiecznie imprezującą kusicielką, a dzieckiem z plakatu o przemocy w rodzinie. Rihanna, która przygotowuje swój długo oczekiwany, ósmy album, opowiada o przepaści, która dzieli rzeczywistość od tego, co czytamy o niej w mediach.

Co sprawia, że Rihanna jest taka wyjątkowa – poza muzyką – to fakt, że jest prawdziwa i nikogo nie udaje. Ludzie się z nią utożsamiają. Widzicie prawdziwą wersję jej. Jej blizny i jej wady… Przeszła przez rzeczy, które przechodzi każdy – patologiczne związki, które miały miejsce przed oczami wszystkich. Żyje pełnią życia…niepokornie. Jednocześnie świetnie chroni swoją prywatność. W tym biznesie musisz być odporny; słyszysz o sobie takie rzeczy, które sprawiają, że jedyne co myślisz to: „O co chodzi? Czy wyście oszaleli?” – Jay-Z.

Czasami myślę o tym, jak zabawnie by było, gdybym zaczęła żyć tak, jak mnie pokazują. Ludzie mają ten obraz mnie; tego, jaka to jestem szalona i dzika, ale nic z tego nie jest prawdą. Prawda jest taka, że sława i plotki – to zdjęcie znaczy to, inne znaczy tamto – doprowadzają mnie do szału. To sprawiło, że nawet nie mam ochoty się z nikim umawiać. Stało się dla mnie  do tego stopnia naturalne, że nawet mi to już nie przeszkadza. Zawsze martwię się intencjami ludzi: czy są dobre, czy złe. – Rihanna

Rihanna siedzi naprzeciwko mnie, w prywatnym pomieszczeniu w jej ulubionej restauracji Giorgio Baldi. Jej włosy są czerwonawe, pofalowane. Jest jeszcze piękniejsza na żywo niż na zdjęciach. Ma na sobie biały crop top, jeansowe shorty, buty Pumy i płaszcz z chińskimi motywami. Kiedy zamawia trzy dania z makaronem pytam ją, jak utrzymuje swoją krągłą, ale szczupłą figurę. Odpowiada:

„W tym tygodniu każdego dnia byłam na siłowni. Nie chcę rezygnować z jedzenia, ale poświęcę godzinę na ćwiczenia.”

Dwudziestosiedmioletnia kobieta, która przede mną siedzi nie jest tą prowokującą, dziką królową balu, ani tą seksowną kobietą, o którą podobno walczyli mężczyźni w klubie. Nie jest to też stała bywalczyni klubów 1OAK w Los Angeles, czy Up&Down w Nowym Jorku. Przede wszystkim nie jest tą niepokorną, twardą, niegrzeczną i szokującą kobietą, o której ciągle możemy przeczytać w tabloidach, że ma innego chłopaka. Kobieta, która przede mną siedzi jest elegancka, zabawna, bezpośrednia i prawdziwie przerażona wszystkimi plotkami, które jej przytaczam. Mimo tego, że wielu ludzi myśli, że jej życie to jedna wielka, długa, seksowna noc na mieście, to ona temu zaprzecza.  Pytam o jej reputację niegrzecznej dziewczyny:

„Szczerze mówiąc, ostatnio myślałam o tym, jaka to jestem nudna. Kiedy już mam czas dla siebie to oglądam telewizję.”

I tutaj się zaczyna. Ubolewamy nad tym, że serial Breaking Bad dobiegł końca. Rihanna uwielbia serial Bates Motel i seriale o technikach śledczych. Co z NCIS i CSI?

„Kiedyś je oglądałam. Dopóki nie znalazłam The First 48 oraz Snapped. Przedstawiają rzeczy, które zdarzyły się w prawdziwym życiu. Cała reszta przedstawia wymyślone historie.”

Kiedy mowa o wymyślonych historiach to Rihanna wie o czym mówi. Pomimo tych wszystkich sensacji o jej życiu seksualnym, Rihanna przyznaje, że jej ostatnim, oficjalnym chłopakiem był Chris Brown – kiedy wrócili do siebie po trzech latach po niesławnym pobiciu. Przed nim był jeszcze zawodnik Dodgers, Matt Kemp. Rihanna mówi, że po raz pierwszy ich przyłapano razem, kiedy jeszcze byli w trakcie poznawania siebie nawzajem.

„Wciąż jeszcze chodziliśmy na randki… spotykaliśmy się od trzech miesięcy, podobał mi się, był dobrym mężczyzną, ale wtedy paparazzi przyłapali nas na wakacjach w Meksyku. On dobrze to zniósł; ja nie. Myślałam: co teraz? Nawet nie mogą go teraz zobaczyć z inną dziewczyną, bo znowu zostanę wciągnięta w wir tabloidów, który twierdziłyby, że mnie zdradza. A ja go nawet nie zdążyłam dobrze poznać. Niektórzy faceci…nie mam nawet ich numeru. Pewnie w to nie wierzysz. Przysięgam na Boga.”

Biorąc pod uwagę, że jest sama, nie może uprawiać seksu dla zabawy?

„Gdybym chciała to na pewno bym tak postępowała. Będę robić to, co sprawia, że jestem szczęśliwa; co chcę robić. Ale to by było dla mnie puste. To by było puste posunięcie. Następnego dnia obudziłabym się i czuła jak gówno.”

Po chwili kontynuuje:

„Kiedy kogoś kochasz, to co innego. Nawet jeżeli nie kochasz kogoś sama z siebie, to wiesz, że kiedy ty się troszczysz o tę osobę i oni troszczą się o ciebie to nigdy cię nie znieważą, Tu chodzi o mój szacunek dla samej siebie. Na sto procent. Czasami spotykam kogoś po raz pierwszy i już wszędzie piszą, że z jestem z tą osobą. Doprowadza mnie to do szału. Ten przemysł i środowisko sprawia, że czujesz się niekomfortowo nawet wtedy, kiedy się z kimś przyjaźnisz. Kiedy widzisz, że koło kogoś siedzę lub stoję, to co? Już nawet tego mi nie wolno? Myślę, co do cholery. Tak jakby miało mnie to powstrzymaniem przed zawieraniem znajomości.”

Dodaje:

„Jestem w tym beznadziejna. Kiedy widzę plotkę to już do nich nie oddzwaniam. Muszę być ostrożna z ludźmi – co mówią, dlaczego chcą ze mną być, spać ze mną. To sprawia, że jestem bardzo ostrożna i protekcyjna. Nauczyłam się tego w dość ciężki sposób. Zawsze staram się dostrzegać to, co najlepsze w ludziach. Mam nadzieję, że są dobrzy i za każdym razem szukam w nich tego zarodka dobroci, potencjału i czekam, aż rozkwitnie. Chcesz, żeby czuli się dobrze jako mężczyźni, ale teraz mężczyźni obawiają się bycia mężczyznami. Myślą, że bycie prawdziwym facetem oznacza, że jesteś cipą; że kiedy odsuwasz kobiecie krzesło, lub kiedy okazujesz jej uczucia przy kolegach to w jakiś sposób umniejsza to twoją męskość. To chore. Nie chcą być gentlemanami, bo to sprawia, że wyglądają delikatnie. To jest to, z czym teraz musimy się uporać, na sto procent. Dziewczyny się na to zgadzają, ale ja nie. Będę czekać wiecznie, jeżeli będę musiała. Ale to jest OK. Musisz się przejechać kilka razy, żeby to wiedzieć, ale teraz wiem, że chcę czegoś więcej, niż ci faceci mogą mi dać. Dlatego też się z nikim nie spotykam, ani nie uprawiam seksu. Nie chcę obudzić się następnego dnia i czuć się winna. Bywam podniecona, jestem człowiekiem, jestem kobietą, chcę uprawiać seks. Ale co niby mam zrobić – znaleźć pierwszego lepszego przystojniaka, który będzie dobrą przygodą na jedną noc i następnego dnia obudzić się pusta w środku? On będzie miał świetną historię dla prasy, a ja będę się zastanawiać, co do cholery wyprawiam. Nie mogę tego zrobić samej sobie. Nie mogę. Ma to trochę wspólnego ze sławą, ale dużo więcej z tym, jaką jestem kobietą. I to mnie ratuje.”

Czy jest samotna?

„Jest samotnie. Jednak mam tak dużo pracy, że się na tym nie skupiam. Nie mam czasu, aby być samotna. Boję się związków, ponieważ czuję się winna, że chcę, aby ktoś był mi całkowicie wierny i lojalny, kiedy nawet nie mogę im dać 10 procent uwagi, na którą zasługują. To moja rzeczywistość, mojego życia, mojego harmonogramu.”

DZIEWCZYNA Z WYSPY

Rihanna, urodzona jako Robyn Rihanna Fenty dwadzieścia siedem lat temu na Barbadosie, dorastała w rodzinie tak bardzo zżytej ze sobą, że karta jej ocen wędrowała po całej rodzinie, a kiedy nie przychodziła, żeby ją okazać to oni przychodzili do niej. Każdy wiedział, co robią inni i jak dzieci radziły sobie w szkole  – nie mogłeś ukryć swoich porażek, musiałeś się z nimi zmierzyć. Zapamiętywała podręczniki (jej mama dużą rolę przykładała do ocen) i grała w gry z braćmi Rorreyem i Rajadem. Ale od zawsze była zafascynowana muzyką i artystami takimi jak  Barrington Levy i Beres Hammond (reggae), potem Mariah Carey, Celine Dion i Whitney Houston. Kariera Rihanny rozpoczęła się w 2004 roku, kiedy dwóch producentów Evan Rogers oraz Carl Sturken usłyszeli jak śpiewa na przesłuchaniu, nagrali z nią demo i w końcu zabrali do Stanów Zjednoczonych, gdzie mieszkała w Stamford, Connecticut, razem z rodziną Rogersa. Nagrali jeszcze więcej demo i próbowali znaleźć jej wytwórnię. W 2005 roku, w wieku 16 lat, poszła na przesłuchanie do wytwórni Def Jam, gdzie oczekiwali na nią L. A. Reid, Jay-Z, Jay Brown oraz Tyran “Ty Ty” Smith. Jay Brown, który jest menadżerem Rihanny w wytwórni Roc Nation wspomina, że była ubrana cała na biało, a włosy miała odgarnięte z twarzy. Rihanna mówi, że miała na sobie białe jeansy, białe buty i turkusowy top. Jej włosy były pofalowane, zarzucone na jedną stronę. „Dopiero co po raz pierwszy doczepiano mi włosy.” Pamięta, że siedziała w holu, kiedy po raz pierwszy zobaczyła Jay-Z. Postarała się o to, żeby jej nie zauważył. Jak mówi TyTy, „Kiedy weszła do pokoju i zaczęła śpiewać, moją uwagę najbardziej przykuł sposób w jaki na ciebie patrzała i ton jej głosu. Była bardzo poważna.” Jay-Z wspomina, że „kiedy widzisz kogoś, kto wchodzi do pokoju i wiesz, że się nadają, że mają ten czynnik gwiazdy – wtedy nie możesz temu zaprzeczyć.” Według Browna miała w oczach ogień. Ale jak mówi Rihanna, nie miała o tym pojęcia.

„To ludzie, którzy pracowali z najbardziej utalentowanymi artystami w przemyśle, a ja jestem tylko małym ziarenkiem z odległej wyspy. Sam fakt, że mogłam pójść do nich na przesłuchanie wydawał się nierealny. Byłam przerażona. Trzęsły mi się kolana.”

Kiedy poszła na przesłuchanie do Def Jam, jedna wytwórnia już ją odrzuciła. Ale Def Jam chciał podpisać z nią kontrakt. Wraz ze swoim prawnikiem została w budynku przez 12 godzin, do trzeciej nad ranem, kiedy to podpisała „świetny kontrakt.” (Jay Brown śmieje się kiedy przypomina, że TyTy powiedział prawnikowi Rihanny, że jedyną opcją wyjścia, jeżeli nie podpiszą kontraktu, będzie okno.)

vanity

Rihanna szybowała w górę bardzo szybko. „Pon de Replay”, inspirowany dancehallem od razu stał się hitem, za którym nadeszły takie utwory jak “SOS,” “Umbrella,” “Rude Boy,” “Only Girl (in the World),” “We Found Love,” “Diamonds,” i wiele innych. Pracowała bez przerwy, wydając siedem albumów w przeciągu ośmiu lat. Dzisiaj, 10 lat po debiucie, ma na swoim koncie ponad 54 milionów sprzedanych egzemplarzy swoich płyt; trzynaście singli trafiło na szczyt amerykańskiej listy przebojów, a jej single ściągano ponad 210 milionów razy. Koncertowała i dawała występy przed milionami ludzi na całym świecie. Ma ponad siedem miliardów wyświetleń na YouTube, 50.7 milionów śledzących na Twitterze, 25.4 miliony na Instagramie i 81.7 milionów fanów na Facebooku. Jej fani nazwali siebie Navy na długo przed jej rolą w Battleship, który ukazał się w 2012 roku. Jest piosenkarką, autorką piosenek, producentką, aktorką (ostatnio podkładała głos jednej z postaci w filmie animowanym Dom), mentorem w tym sezonie programu The Voice, projektantką mody, dyktatorką stylu (otrzymała nagrodę CFDA w 2014 roku, w tym roku pojawiła się na liście najlepiej ubranych osób, jest dyrektorem kreatywnym marki Puma i twarzą domu mody Dior i kampanii Secret Garden), jest przedsiębiorcą (siedem zapachów, dyrektor kreatywny Stance), filantropką (jej fundacja pomaga rozwijać walkę z rakiem na Barbadosie oraz zajmuje się innymi akcjami charytatywnymi) oraz posiada osiem najważniejszych nagród muzycznych, Grammy.

SOS

Jednak 7 lutego, 2009 roku – w nocy przed rozdaniem nagród Grammy – po przyjęciu Clive’a Davisa, wydarzyło się coś, co zmieniło jej życie i co prawdopodobnie będzie za nią podążać już do końca. Chris Brown, który był wtedy jej chłopakiem i pierwszą miłością, pobił ją w wynajętym Lamborghini i zostawił krwawiącą na poboczu. Zdjęcia pobitej Rihanny wyciekły do TMZ za sprawą, jak mówi Rihanna, „okropnej kobiety, która przedłożyła czek nad poczucie moralności. To cię szokuję? Pieniądze zagłuszają sumienie.” W 2014 roku Rihanna została wciągnięta w skandal związany z zawodnikiem NFL, Ray Ricem, kiedy to liga NFL i CBS zdecydowali, żeby nie puszczać piosenki ‚Run This Town’ – jej wspólnego utworu z Jay-Z i Kanye Westem – podczas otwarcia sezonu. Na Twitterze zareagowała agresywnie, ale jak mówi Jay-Z, „Miała do tego prawo. Jej odpowiedź była odpowiednia. NFL myślało, że to zdenerwowanie, a ona myślała „Na serio będziecie mnie karać za postępki, których dopuścił się Ray Rice?” Pytam Rihanny, czy myśli, że już zawsze będzie się kojarzyła ludziom z przemocą w rodzinie.

„Nigdy tego nie rozumiałam. Tego, że ofiara jest karana ciągle na nowo. To jest przeszłość, nie chcę jednak powiedzieć „zapomnijcie o tym”, ponieważ jest to poważna sprawa, wciąż aktualna; wciąż prawdziwa. Wiele młodych kobiet i dziewczyn wciąż przez to przechodzi. Tak samo jest z młodymi mężczyznami. Nie jest to temat, który można zamieść pod dywan więc nie chcę, aby myślano, że uważam, że to nie było nic takiego, lub że nie biorę tego na serio. Ale dla mnie i dla każdej ofiary sprawa wygląda tak, że nie chcemy o tym pamiętać. Nikt nie chce się do tego przyznać. Więc mówienie o tym w kółko i karanie mnie za to wcale mi się nie podoba.”

Rihanna jest zamyślona i cicha, kiedy mówimy o jej drugim pojednaniu z Brownem, kiedy to poprosiła sąd o to, żeby zniósł zakaz zbliżania się nałożony na Chrisa.

„Myślałam, że jestem tą dziewczyną, która wytrzyma taki ból, jakim był ten związek. Myślałam, że może po prostu jedni są stworzeni, aby przyjmować na siebie więcej od innych? Może jestem stworzona, żeby radzić sobie z takim gównem. Może jestem aniołem stróżem takiej osoby, kiedy ona nie czuje się wystarczająco silna i nie rozumie tego świata; może mam być osobą, która ją wesprze we właściwy sposób i wypowie słowa, których akurat potrzebuje.”

Czy Rihanna myślała, że może zmienić Chrisa?

„Na sto procent. Bardzo go chroniłam. Czułam, że ludzie go nie rozumieją. Nawet po tym… Jednak potem zdajesz sobie sprawę, że to ty jesteś wrogiem. Chcesz dla nich jak najlepiej, ale jeżeli ciągle przypominasz im o porażkach, o złych momentach w ich życiu, lub kiedy mówisz, że coś na siebie weźmiesz, to tracą dla ciebie szacunek – ponieważ wiedzą, że nie zasługujesz na to, co chcą ci zaoferować. Kiedy to na siebie bierzesz to tak jakbyś się zgadzała na to, co ci dają; że tylko na to zasługujesz. To był moment, w którym musiałam powiedzieć „Uh, jaka byłam głupia myśląc, że się do tego nadaję.” Czasami musisz odejść. Nie nienawidzę go. Do końca mojego życia będzie mnie obchodziła jego osoba. Nie jesteśmy przyjaciółmi, ale też nie jesteśmy wrogami. Nie ma między nami żadnej relacji.”

Mimo tego, że Rihann i Chris Brown nagrali w 2012 duet o dość znaczącym tytule „Nobody’s Business”, to i tak jej największe kolaboracje to te z Jay-Z, Kanye Westem, a także dwa wielkie hity z Eminemem, „Love the Way You Lie” oraz „The Monster”.  Jak mówi Eminem: „Zdecydowanie uważam Rihannę za przyjaciółkę. Zawsze była dla mnie pomocna i świetnie nam się razem pracuje. Nasza etyka pracy jest podobna, więc często się z nią utożsamiam.” Rihanna o Eminemie:

„Jest jedną z moich ulubionych osób. Ma wiele warstw i jest dobrym człowiekiem – zdyscyplinowanym, skupionym. Mam na myśli to, że nie wmówisz mi, że musisz bujać się po klubach, kiedy Eminem siedzi w domu ze swoją córką, a i tak jest jednym z najbardziej renomowanych raperów naszych czasów. Jest jednym z najbardziej utalentowanych poetów naszych czasów. To było wspaniałe, kiedy zapytał mnie o to, czy nie zaśpiewam z nim na jednym kawałku. Czułam się namaszczona, ponieważ Eminem stwierdził, że jestem na tyle dobra, aby pojawić się w jego piosence (Love the Way You Lie). Poza tym tekst piosenki odzwierciedlał to co czułam, a czego nie mogłam powiedzieć światu.”

TALK THAT TALK

Nasza rozmowa toczy się dalej; jest już po północy, ale Giorgio zostawia restaurację otwartą specjalnie dla Rihanny. Rozmawiamy o różnych sprawach: jak mało sypia (3-4 godziny dziennie); o małym zespole ludzi, z którymi pracuje (przyjaciółka z dzieciństwa Melissa Forde, jej prawa ręka Jennifer Rosales oraz dyrektor kreatywny Ciarra Pardo); o tym, że obie lubimy koszykówkę, ale szczególnie naszym ulubieńcem jest LeBron James. („Obudziłam się o 7 rano w Japonii, aby obejrzeć ostatni mecz finałów. Było mi przykro, że przegrał.”) Mówi też o Rachel Dolezal, białej pracowniczce N.A.A.C.P, która udawała, że jest czarna.

„Myślę, że w pewnym sensie była bohaterką. Dała ludziom pstryczka w nos. Czy to takie straszne, że chciała być uważana za czarnoskórą osobę? Bycie czarnoskórym jest wspaniałą rzeczą. Myślę też, że zmieniła postrzeganie ludzi i trochę ich obudziła.”

Rihanna mieszka w Nowym Jorku, który uwielbia, oraz w L.A., gdzie musiała znaleźć dom z wystarczającą ilością pokoi, które pomieściłyby jej wciąż rozrastającą się garderobę. Jedne z najbardziej fotografowanych elementów jej garderoby to niebieska futrzana kurtka, zielona futrzana kurtka, kurtka z logiem Rolling Stones na plecach, marynarka ubierana na nic, puchate klapki, w których pokazuje się publicznie, czerwona sukienka od Azzedine Alaïa, którą miała na rozdaniu nagród Grammy w 2013 roku. Różowa suknia od Giambattista Valli, którą założyła na rozdanie tych samych nagród w 2015 roku, lawendowy kostium od Diora, który założyła na imprezę serwisu Tidal, oraz oczywiście piękny, ręcznie zdobiony płaszcz od Guo Pei, w którym ukradła całe show na tegorocznym balu MET i w którym pojawiła się następnego dnia na okładce New York Times’a. Mieszanie różnych rzeczy to typowe zachowanie Rihanny. Nagrodę CFDA odebrała w przezroczystej sukience pokrytej kryształkami Swarovskiego.

„Chciałam ubrać coś, co sprawiałoby wrażenie, że mnie opływa. Potem pomyślałam, że OK, nie będziemy tego robić przez jakiś czas. Żadnych sutków, żadnej seksowności, albo będzie to wyglądało jak tani chwyt. Noc rozdania nagród była ostatnim występem. Potem postanowiłam wziąć od tego przerwę i zakładać na siebie ubrania.”

To samo podejście ma także do swojej muzyki. Śpiewała już wszystko: od pięknej ballady „Stay”, do zainspirowanego reggea hymnu „Rude Boy.” Jej nowy, długo wyczekiwany album – pierwszy od 3 lat – zabiera tyle czasu, ponieważ jak powiedział Jay-Z „ona chce, żeby był idealny.” Jedna z piosenek, „American Oxygen”, została wydana wraz z przejmującym teledyskiem, ukazującym najważniejsze momenty z historii współczesnej Ameryki. Ale potem mamy nagłą zmianę w postaci zabawnego i pełnego mściwości teledysku do „Bitch Better Have My Money,” w którym, jak mówi Rihanna, gra pewną rolę, ale piosenka jest o emancypacji kobiet. W świecie muzyki, Rihanna ma wielką władzę: ostatnio podpisała umowę, dzięki której jest właścicielką wszystkich swoich starych i nadchodzących nagrań, a nowy album wyda przez swoją firmę Westbury Road. Jay-Z: „Co mi zajęło 15-20 lat, jej zajęło 10, a jej następcom zajmie 5. To wspaniałe, że mogę w tym uczestniczyć.”

van

Kiedy wielu ludzi uważa Rihannę za „nieustraszoną”, to Jay-Z widzi ją bardziej jako „ognistą.” Czego boi się Rihanna, nie licząc „nawiedzonych rzeczy” oraz „porodu” (mimo tego, że chce mieć dzieci), to piedestał, który przychodzi wraz ze sławą.

„To wszystko wydaje się błyszczące i świecące, ale to jest zbyt przerażające i nierealistyczne. Upadek jest ciężki, kiedy udajesz, że jesteś tak daleko od ziemi i rzeczywistości; unosząc się w bańce chronionej przez sławę czy sukces. To mnie przeraża. Bycie pochłoniętą przez tą bańkę jest tym, czego boję się najbardziej. Sława może być trucizną.”

Mimo tego, że jest bardziej dostępna i grzeczna dla swoich fanów niż inne gwiazdy, to jej codzienne rozmowy z przyjaciółmi są o tym, jak normalne może być jej życie. Kiedy mówię jej, że Eminem raz mi powiedział, że wymieniłby dużą część swojej sławy na możliwość spokojnego pójścia do centrum handlowego, ona wykrzykuje:

„Człowieku! To przerażające i smutne w tym samym momencie – marzę, aby sama zrobić swoje zakupy spożywcze. Przysięgam na Boga. To jest coś, co jest normalne i prawdziwe. Coś, co sprawia, że czujesz się niekomfortowo.”

Czy dobrze słyszę, „niekomfortowo”?

„Na sto procent. Życie nie jest idealne, a kiedy czujesz, że tak jest, to znaczy, że nie jest prawdziwe. Artyści podpisują kontrakt, żeby tworzyć muzykę, a nie żeby być idealnymi wzorami do naśladowania. Jesteśmy normalnymi ludźmi z wadami; dorastamy i rozwijamy się tak samo jak inni; musimy radzić sobie z tym samym gównem. Fakt, że ludzie oczekują od nas bycia idealnymi w momencie podpisania kontraktu nie ma dla mnie sensu. Nawet tragedia, każda próba w twoim życiu to test. To jest jak lekcja – piszesz egzamin i kiedy zdasz, przystępujesz do kolejnego. Co chwilę musisz podejmować kolejny test i się wykazywać.”

Biorąc pod uwagę tego, że w życiu prywatnym Rihanna przechodziła różne dramaty, patologiczne związki i wszystkie te testy, nie przeszkadza jej to, że jest sama.

„Dobrze mi samej. Nie chcę nawet nikogo do siebie dopuścić. Mam za dużo na głowie, więc nawet się tym nie martwię.”

Mówię, że tylko wyjątkowa osoba będzie mogła dzielić z nią życie.

„Na sto procent. Bardzo wyjątkowy gentleman, który będzie miał dużo cierpliwości i który pojawi się, kiedy będę tego najmniej oczekiwać. I nie chcę, żeby to się stało teraz, nie mogę być dla kogoś wszystkim. Taka jest moja rzeczywistość.”

Pewnego dnia na pewno pojawi się ktoś na białym koniu, mówię.

„Nie (śmieje się). Nie na białym koniu. Prawdopodobnie na czarnym motocyklu.”

TŁUMACZENIE DLA RIHANNA-FENTY.EU; AUTOR: PAULA.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *