Świat należy do Rihanny – tłumaczenie wywiadu cz. 2

Świat należy do Rihanny – tłumaczenie wywiadu cz. 2

Przedstawiamy drugą część wywiadu Rihanny dla magazynu Vogue. Pierwsza część artykułu została opublikowana wczoraj, a sesję zdjęciową możecie zobaczyć tutaj. Prosimy o niekopiowanie treści bez naszej zgody. Większość wywiadów Rihanny, które przetłumaczyłyśmy na potrzeby Rihanna PL, możecie znaleźć na specjalnej podstronie.

Świat należy do Rihanny – część 2

W międzyczasie wydanych zostało kilka singli, m.in. akustyczne „FourFiveSeconds” – wynik współpracy z Kanye Westem i Paulem McCartneyem. „Wydawało się, jakby nikt nigdy nie powiedział mu o tym, jaki sukces osiągnął,” mówi Rihanna o McCartneyu, który okazał się niezwykle skromnym człowiekiem. „Pomyślałam, czy on nie powinien być zajęty byciem Beatlesem?” Na wiosnę usłyszeliśmy piosenkę „Bitch Better Have My Money”, trochę przesadzoną historię o zemście, do której teledysk balansował na granicy mizoginii i kobiecego wyzwolenia. „To po prostu sposób na przedstawienie sytuacji” mówi Rihanna. „To sposób pokazania ludziom, że sama sobą kierujesz, że wiesz jak zadbać o swoje sprawy”.

Ostatnie dwa lata dowodzą, że Rihanna zdecydowanie wie, jak zadbać o swój biznes. Po zakończeniu kontraktu z Def Jam, założyła Westbury Road Entertainment, które działa pod wytwórnią Roc Nation. Później nabyła prawa do wszystkich swoich albumów i podpisała kontrakt na 25 milionów dolarów (ok. 100 mln złotych) z firmą Samsung. Robyn Rihanna Fenty, szesnastolatka zauważona na wyspie przez magnatów muzycznych, wkrótce stanie się jednym z nich. Wszystko dzięki temu, że doskonale wie, co w trawie piszczy. Właśnie dlatego zakupiła część udziałów w platformie Tidal. „Streaming jest teraz bardzo istotny”, mówi. Jak każda businesswoman, Rihanna wie, że trzeba się rozwijać. Na jesień otworzyła agencję Fr8me, która reprezentuje stylistów, stylistów fryzur, fotografów i wizażystów. Sama interesuje się urodą, co często udowadnia na Instagramie.

W całym tym zgiełku, Rihanna jakoś znalazła czas na podjęcie się roli w filmie Valérian and the City of a Thousand Planets, który oparty jest na serii francuskich komiksów. Za reżyserię odpowiada Luc Besson, a zagrają w nim też Dan DeHaan i Delevingne. Premiera przewidziana jest na rok 2017. Podczas rozmowy przez telefon, Besson nie chce zdradzić za wiele o postaci, którą gra Rihanna, oprócz tego, że jej osobowość zmienia się „co 15 sekund. Jak możecie sobie wyobrazić, fakt, że znajduje się obecnie na szczycie, sprawia, że jej skóra jest twarda, jak u krokodyla. Jednak podczas nagrywania naprawdę się otworzyła. Bardzo mnie to wzruszyło”.

Wcześniej, do domu przyjechało dwóch ubranych w garnitur mężczyzn. Jak się okazało, byli oni z Recording Industry Association of America (RIAA) i wręczyli jej dwa certyfikaty: jeden za platynowy status ANTI, a drugi za ponad 100 milionów ściągnięć jej utworów online. Rihanna wydaje się szczerze zdumiona. „W klapkach i dresach!”  mówi, wyciągając nogę. „Gdybym wiedziała, założyłabym na siebie coś lepszego”.

Wraz z niespodziewanym wydaniem przez Beyonce singla „Formation” podczas pierwszego tygodnia od wydania ANTI, Internet starał się zwrócić obie panie przeciwko sobie. Ale Rihanny nie interesuje rywalizacja. „Okej, postawmy sprawę jasno. Oni po prostu żywią się takimi negatywnymi akcjami. Konkurencją czy rywalizacją. Ale ja się na to nie piszę. Ja mogę być tylko sobą. I nikt inny nie będzie w stanie tego zrobić tak jak ja”.

W lodowatą, lutową noc w Nowym Jorku ustawia się kolejka na 23 Wall Street. W budynku, który kiedyś był główną siedzibą bankowego imperium J.P. Morgan, w ramach nowojorskiego tygodnia mody odbędzie się dzisiaj pokaz kolekcji Fenty, efekt współpracy Rihanny i marki PUMA, której ambasadorką została w 2014 roku. W środku Naomi Campbell, Chris Rock i raper Wale właśnie zmierzają do swoich miejsc.

Rihanna nie jest pierwszą artystką, która próbuje swoich sił w świecie mody. Ale jak bardzo zaangażowana była w proces tworzenia kolekcji? „Była jej bardzo oddana” mówi CEO PUMY, Björn Gulden. „Sama wybierała wszystkie materiały”, mówi Melissa Battifarano, dyrektor od designu. Jest to potwierdzenie, czego dowiedzieliśmy się od zespołu Rihanny. „Nie ma żadnego zdjęcia, czcionki, czy ubrania, którego nie zaakceptowała” – mówi jej menadżer Jay Brown.

Krok w kierunku świata mody wydawał się oczywisty: Rihanna kocha modę, a projektanci kochają Rihannę. Tom Ford określa jej styl jako „odważny, nieustraszony i cały czas zmieniający się” (w odpowiedzi Rihanna z wielkim uznaniem powiedziała o Fordzie, że „potrafi sprawić, że kobieta czuje się jak niepokorna suka”). Olivier Rousteing z Balmain porównują ją do takich ikon jak Michael Jackson, David Bowie, czy Prince. „Nieważne, czy ma na sobie coś męskiego, czy kobiecego. Sprawia, że wszystko staje się seksowne. Jest silna i nowoczesna”.

Wydaje się, że świetnie odnajduje się w tej roli. Wystarczy przypomnieć sobie słynną sukienkę, którą miała na sobie podczas rozdania nagród CFDA w 2014 roku. „Podobała mi się bardziej bez żadnych linii pod spodem. Wyobrażasz sobie jakby to wyglądało, gdybym założyła stanik? Chyba bym się pocięła. Właściwie, miałam ochotę to zrobić, bo nie założyłam oślepiających stringów. To jedyna rzecz, jakiej żałuję w życiu”. Założenie nieświecących stringów to największa rzecz, której żałujesz w życiu? „Na galę CFDA. Tak”.

Prawie rok później, na gali MET takie sukienki robiły furorę. Miały je na sobie m.in. Jennifer Lopez, Kim Kardashian West czy Beyonce. A co założyła na siebie Rihanna? Wspaniały królewski, liczący prawie trzy metry i ważący 24 kilogramy żółty płaszcz, który Guo Pei tworzył przez dwa lata i który Rihanna sama znalazła w Internecie. „Ona uwielbia eksperymentować z sylwetką, materiałami i stylami, ale jeżeli coś działa, to jest gotowa podążyć zupełnie innym kierunkiem” mówi jej stylista Mel Ottenberg, którego mogliśmy zobaczyć na zdjęciach z czerwonego dywanu, jak pomagał nieść ogromny, ręcznie zdobiony tren. „Mój smoking był cały w żółtych piórach”.

Wróćmy jednak na Wall Street, gdzie mama Rihanny, Monica, opowiadała reporterom, jak jej córka od zawsze była modowym kameleonem. „Nigdy nie było wiadomo, co akurat będzie miała ochotę na siebie założyć. Raz chciała ubrać spodnie, a innym razem chciała mieć mnóstwo falbanek. Cały czas coś zmieniała, mieszała. Od zawsze taka była”. Braithwaite (nazwisko jej mamy) siedzi obok młodszych braci Rihanny, Rajada i Rorreya oraz dziadka, który ma na sobie bluzę i czapkę z logiem Roc Nation.

Światła zostają przyciemnione, a na wybieg wśród dymu pojawiają się modelki. Wybieg przypomina „arktyczny las miejski”, jak określił to stylista fryzur Yusef Williams. Jest elegancko i futurystycznie, czuć inspirację Hood by Air i nonszalanckim stylem Rihanny. „To tak jakby rodzina Adamsów nosiła odzież sportową” mówi Rihanna. Ostatni element kolekcji to bluza ze sztucznego futra, a prezentuje ją Gigi Hadid, która zamyka pokaz wyglądając jak piękna czarownica z krainy lodu, z czarnymi ustami i białą farbą na włosach. Sam Kanye West, który zaprezentował swoją kolekcję dzień wcześniej w Madison Square Garden, pochwalił jej show na Twitterze.

Na backstage’u Rihanna i jej zespół – mała grupa osób, która podróżuje z nią wszędzie – Forde, Rosales i Ciarra Pardo, dyrektor kreatywna od dziesięciu lat i głowa firmy producenckiej Fenty – świętują. Rihanna mocno mnie ściska. Wszędzie leje się szampan. Pardo podchodzi do Rihanny i mówi „To było niesamowite”. „Czyż nie były wspaniałe?” mówi Rihanna o modelkach. Kiedy pytam ją o to, jak się czuje, odpowiada: „Jakbym unosiła się w powietrzu. Jestem szczęśliwa”.

Do inspiracji Rihanna zalicza japońską kulturę uliczną („Za każdym razem, kiedy jestem w Japonii, jedyne co przychodzi mi do głowy to ‘wow’ ”.) oraz muzykę i modę lat dziewięćdziesiątych. „Wszyscy moi ulubieni artyści, ikony mody i modelki pochodzą z lat 90.”. Po chwili wymienia takie nazwiska jak Naomi Campbell, Cindy Crawford, Mary J. Blige, Lil’ Kim, Gwen Stefani, Jean Paul Gaultier i John Galliano. „Wszyscy byli tacy nieustraszeni”. W pokoju zaczyna być głośno, Rihanna musi uciszyć grupę osób, w której akurat jest wspomniana Campbell. Bo kto inny byłby w stanie uciszyć samą Naomi Campbell?

PUMA już zaliczyła wzrost sprzedaży od czasu podpisania kontraktu z Rihanną, co dobrze prognozuje dla jej kolekcji z Manolo Blahnikiem i kolekcji okularów z Diorem. W zeszłym roku Rihanna została pierwszą czarnoskórą kobietą, która promuje ten dom mody. „Czułam dumę, że mogłam być kobietą Diora, ale fakt, że byłam pierwszą czarnoskórą kobietą Diora: to sprawiło, że poczułam się jeszcze lepiej”.

Podczas swojej wyprawy na podbój świata, Rihanna niezaprzeczalnie będzie przewracać obowiązujące normy do góry nogami. Nie jest przypadkiem, że wiele z jej projektów dla PUMY jest uniseksowych. „Zawsze chciałam robić to, co moi bracia. Zawsze chciałam grać w gry, nosić spodnie i spędzać czas poza domem”. Dalej tego chce.

„Kobiety czują się wyzwolone, kiedy robią rzeczy, które zazwyczaj robią mężczyźni. To sprawia, że upadają mury, to wyzwalające. Uczucie, że możesz robić to samo, że jesteś w stanie robić to samo”.

Tłumaczenie własnością strony Rihanna-Fenty.eu.
Zakaz kopiowania bez zgody autorek.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *