Wywiad dla Complex: Rihanna o portalach społecznościowych i fanach

complexinst

Czy jest coś zbyt prywatnego, czym nie możesz podzielić się z fanami na Instagramie?

Tak, dlatego nie mogę ci o tym powiedzieć. [Śmiech]

Czujesz się swobodnie w kontaktowaniu się z fanami poprzez portale społecznościowe.

„Jasne. Oni wiedzą kim jestem. Dlatego czuję się przy nich swobodnie w byciu sobą. Tak naprawdę, to chcę ich do tego zachęcić. Bo kto przeżyje twoje życie, jeżeli nie ty sam?”

Masz wyjątkową relację ze swoimi fanami. W jaki sposób staliście się sobie tacy bliscy?

„Na początku nie używałam niczego ze świata portali społecznościowych. Byłam anty-społecznościowa, co jest dosyć ironiczne. Właściwie to zaczęłam od chatboxa [to samo, co shoutbox -red.] na mojej stronie fanowskiej. Moi fani w zasadzie nawet nie uwierzyli, że to byłam ja. Moją reakcją było: ‚O mój Boże’. Więc powiedziałam, ‚Wiesz co? To tak jak z Twitterem’. Twitter jest ogromnym chatboxem, w którym możesz pisać. Praktycznie tak, jakbyś pisała z fanami.
Potem znowu zaczęłam do nich mówić. Mogli zadawać prawdziwe pytania, na które odpowiadałam. Wydaje mi się, że zaczęliśmy w ten sposób tworzyć związek, w którym stajemy się sobie coraz bliżsi. Zaczęli dowiadywać się rzeczy o mnie, a ja o nich. Zdajesz sobie sprawę jak wiele masz wspólnego z ludźmi. Są rozrywkową grupą – są bardzo zabawni. To nawet strasznie śmieszne, kiedy ich oglądasz. Są bardzo zajmujący. Oni zabawiają mnie tak samo jak ja ich, jeżeli nie lepiej.”



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *